Kategorie
Różne rzeczy

The Best of 2019

We’re back! Ale zanim rozkręcimy się na dobre w 2020, jeszcze raz rzućmy okiem (a może raczej uchem?) na 2019. Daniel Szymon przygotował mix podsumowujący miniony rok. Rok, który nie był rokiem wybitnym, szczególnie za oceanem. Jak dobrze ujęli to chłopaki z Rapertuaru, był rokiem przejściowym.

Ja ze swojej strony dodam, że był to rok singli, a nie pełnych albumów. Ten trend został poniekąd narzucony artystom ze względu na sposób w jaki obecnie konsumujemy muzykę. Playlisty automatycznie generowane przez algorytmy wygrywają w streamingach z albumami pieczołowicie dopieszczanymi przez artystów.

Czy rok 2019 był szczytem tego trendu? Jeszcze za wcześnie by to oceniać, ale warto pamiętać, że w historii muzyki były już okresy, w których single górowały nad albumami. Najciekawsze rzeczy działy się później. Gdy artyści sfrustrowani brakiem ambitniejszych brzmień i bardziej rozbudowanych form postanawiali coś z tym zrobić. Tworzyli wtedy swoje epokowe dzieła. Dopracowane w każdym calu albumy, które zapisały się w historii. Oczywiście na nic byłyby ich starania, gdyby nie my, słuchacze, gotowi na coś wielkiego po latach akceptowania rzeczy co najwyżej dobrych.

Czy 2020 przyniesie taką muzyczną odwilż? To się dopiero okaże, ale prognozy są dobre. Wiele muzycznych tuz przeczekało, lub zabunkrowało się w studiu w 2019 roku i teraz dopieszczają swoje materiały. Jeśli nie zawiodą, czeka nas bardzo ciekawy 2020.

Ale to dopiero przed nami. Na razie podsumujmy 2019. Choć, jak już ustaliliśmy, nie był rokiem wybitnym, to Danielowi Szymonowi udało się wyłapać z niego najlepsze perełki i złożyć je w prawie półtoragodzinny mix. Dlatego dajcie się zabrać w tę muzyczną podróż do nie tak dawnej przeszłości. Kto wie, może odkryjecie coś czego w zeszłym roku nie poznaliście, lub wręcz przeciwnie, któryś z utworów przywoła miłe wspomnienia? Sprawdźcie sami klikając play poniżej.

Grafika: Jakub Cichorek a.k.a. JCR Graphics

Chcesz więcej?

potura

Autor: potura

Music lover since '93 'til infinity.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *