Kategorie
Muzyczna Pocztówka

Pocztówka z treningu od Andrzeja Cały – Muzyczna Pocztówka #5

Luty już na finiszu i nie ma się co oszukiwać, większość postanowień noworocznych się rozmywa. Widać to chociażby po luźniejszych salach treningowych na siłowni. Jeżeli Wam też zaczyna brakować motywacji do trzymania się dobrych nawyków to Muzyczna Pocztówka śpieszy z odsieczą!

Playlistę do piątego odcinka serii przygotował Andrzej Cała. Dziennikarz muzyczny, promotor czarnych brzmień w Polsce, autor licznych publikacji (m.in. „Beaty, Rymy, Życie. Leksykon muzyki Hip-Hop”, czy „Dusza, Rytm, Ciało. Leksykon muzyki Soul i R&B”), a obecnie przede wszystkim Digital Promotion Manager w Agora Digital Music. Andrzeja poprosiłem o przygotowanie listy najlepszych utworów na siłownię. Mam nadzieję, że ta dawka muzycznej motywacji pozwoli Wam wytrwać się przy ambitnych postanowieniach. Oddaję głos Andrzejowi.


Tych trzynaście numerów zawsze towarzyszy mi w czasie treningu i chociaż w większości są to mocno energetyczne, rapowe bangery ze złotej ery gatunku, nie zabrakło też kawałków, które… A zresztą, o wszystkim ciut więcej i szerzej poniżej, szkoda czasu na przydługą rozgrzewkę.


Run the Jewels – Run the Jewels

Łatwiej znaleźć kawałek Run the Jewels, który nie nadaje się do playlisty treningowej, niż wybrać jeden konkretny pasujący tam jak ulał. Panowie niosą w swojej muzyce ogromną dawkę energii, mocy, a wybór padł na “Run the Jewels”, bo to po prostu najbardziej rasowy powerbank z możliwych.

Cam’ron – The ROC (Just Fire)

…jak w podtytule – czysty ogień! Z najfajniejszych czasów Killa Cama, z gościnką wymiatających Sigela i Bleeka, na bicie, który zaserwował Just Blaze.

Denzel Curry – Ricky

Ma Denzel w sobie coś takiego, że człowiek dostaje bonusowy zastrzyk energii. Jeden z tych nowoszkolnych raperów, który ma coś do przekazania i robi to w charyzmatyczny, niezwykle stylowy sposób.

Rick Ross – Big Tyme

Rozay doskonale sprawdza się w dwóch klimatach – pościelówach z dodatkiem R&B oraz takich właśnie bangerach. Na produkcji niezastąpiony Just Blaze, który jest jednym z moich faworytów w kwestii dawania mocy. Co zresztą na tej playliście widać.

Sokół i Marysia Starosta – Czysta brudna prawda

Tytułowy numer ze wspaniałej płyty, która nigdy mi się nie znudzi. Doskonale ten numer wypadał na koncertach i zawsze, gdy wjeżdża mi na słuchawki podczas treningu, przypomina się właśnie w wydaniu live.

Kanye West – Power

Ma być moc i moc jest!

DMX – Ruff Ryders Anthem

Z DMX-em jest trochę jak z Run the Jewels – kawałki na workoutowe zestawienie można wybierać w ciemno, na chybił-trafił. Ikona hip-hopu przełomu wieków trochę nam się w życiu i karierze pogubiła, ale można z pełnym przekonaniem założyć, że na tego typu składankach będzie obecny zawsze. I dobrze.

Nu:Tone & Commix – Take Me Back

Ukłon w stronę cenionej przeze mnie stylistyki jungle / liquid. Może nie na bieżnię, ale do ćwiczeń mięśni brzucha jak znalazł.

Yussef Dayes, Alfa Mist, Mansur Brown, Rocco Palladino – Love Is The Message (Live at Abbey Road Studios)

Trochę mnie zdziwiło, jak doskonale odnalazł się ten trwający ponad dziesięć minut jazzowy szlagier na playliście na siłce, ale… odnalazł! Dramaturgia kompozycji, kilkakrotne zmiany tempa, moment pełnej koncentracji, potem uderzenie mocy – och, jak to doskonale działa.

Drake – God’s Plan

Nie mogło się obyć bez Drizzy’ego, a więc jest. Tyle historii.

Showbiz & A.G. – Put It In Your System

Kawałek kojarzący mi się nieodłącznie ze szwendaniem po osiedlu w latach licealnych. Umówmy się, nie były to czasy najbardziej spokojne i bezpieczne, łatwo było się napatoczyć na niezbyt chętnych do miłych rozmów dresiarzy i dziesionarzy, więc człowiek próbował sobie dodać otuchy, hardej postawy przez hardkorowy rap w walkmanie. No i jakimś cudem żadnego walkmana udało mi się nie stracić. Dzięki Show, dzięki A.G.!

Anderson .Paak – Yada Yada

Osoba .Paaka to przykład człowieka, któremu udało się za sprawą determinacji, zaparcia, konsekwentnego dążenia do celu osiągnąć większość życiowych marzeń. Co jak co, ale determinacja, zaparcie i konsekwencja są w treningach na maksa potrzebne, więc jak słucham Andy’ego, od razu mam bonusową dostawę siły. W dodatku takiej w pełni pozytywnej.

Saigon – The Greatest Story Never Told

Jeszcze jeden najbardziej rasowy rapowy banger z możliwych na bicie Just Blaze’a. No mało kto jak on w tym temacie, co tu się oszukiwać.


Wszystkie opisane powyżej utwory znajdziecie na playliście na Spotify. Korzystając z okazji zachęcam też do przesłuchania rozmowy, którą przeprowadziłem z Andrzejem w zeszłym roku w ramach audycji channel SOUL. Odcinek audycji, jak i pełna playlista do posłuchania poniżej.

Chcesz więcej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *