Kategorie
Muzyczna Pocztówka

12 odkryć Tymona Smektały – Muzyczna Pocztówka #9

Gdy wymyśliłem sobie Muzyczną Pocztówkę, jedną z idei, które mi przyświecały było poszerzanie muzycznych horyzontów. Docieranie do brzmień, na które w normalnych warunkach (ograniczonych algorytmami) nie dałoby się trafić. Dziewiąty odcinek Pocztówki wywiązuje się z tego zadania z nawiązką. Sam poznałem dzięki niemu wiele świeżych brzmień, które zostaną ze mną na dłużej. Mam nadzieję, że będzie powiewem świeżości z głośników również dla Was. Zadbał o to Tymon Smektała.

Na co dzień pracuje na stanowisku Lead Designera w Techlandzie. Możecie go też kojarzyć z takich czasopism o grach komputerowych jak Click! czy CD-Action. Niech Was to jednak nie zwiedzie. Jego background w środowisku muzycznym jest zacny. Wystarczy wspomnieć, że jest autorem kilku ważnych dla polskiego Hip-Hopu albumów, które swoją drogą od niedawna dostępne są w serwisach streamingowych (linki do nich znajdziecie na dole wpisu). Ponadto Tymon ma na swoim koncie przygodę z dziennikarstwem muzycznym. Pisał dla Klanu (był zastępcą redaktora naczelnego), jest także współautorem obszernej publikacji „Beaty, Rymy, Życie. Leksykon muzyki Hip-Hop”. Sprawdźcie poniżej czym chciałby się z Wami podzielić teraz.


Ależ ucieszyłem się na zaproszenie do Muzycznej Pocztówki! Duże wyróżnienie i wspaniała okazja, by podzielić się swoją muzyką z całym światem. Nic prostszego… A jednak. Głowa zaczęła pracować, miałem co najmniej kilkanaście pomysłów na playlisty – od wyboru największych hitów zapomnianej już dziś rapowej wytwórni Suave House po selekcję najlepszych numerów wyprodukowanych przez Rosalię, moją ulubioną od dłuższego czasu piosenkarkę. Ostatecznie postawiłem jednak na prawdziwe „sharing is caring” – przejrzałem playlisty ulubionych w poszukiwaniu utworów rzadkich, lub wykonawców mniej znanych, których może, dzięki tej pocztówce uda mi się odkryć, dla któregoś z czytelników.

Tymon Smektała

Swamp Dogg feat. Bon Iver & Guitar Shorty – I’ll Pretend

Patrząc na liczbę odsłon Swamp Dogg to zdecydowanie „underdog” – a moim zdaniem zasługuje na dużo większą uwagę. Na karku ma już dwie siódemki, od sześciu dekad nagrywa klasyczny soul, zaś obecny etap jego kariery rozpoczął genialny krążek „Love, Loss & Autotune” z 2018 roku, na którym Swamp odrodził się na nowo. Na „I’ll Pretend” słychać, że mówi do nas facet, który przeżył niejedno i nie raz.

Daniel Caesar – CYANIDE: REMIX ft. Koffee

Dużo ostatnio w „czarnej” muzyce ciekawych głosów i postaci, ale nawet wśród nich Daniel się wyróżnia – głębokością brzmienia, niepodrabialnym vibe’em. Tu w remiksie – z Koffee, największą obecnie młodą gwiazdą Jamajki.

Dino d’Santiago – Nova Lisboa

Pochodzący z Wysp Zielonego Przylądka wokalista osiedlił się na stałe w Portugalii, skąd wysyła w świat swoje neo-funana; nowoczesną interpretację rytmów charakterystycznych dla swojej ojczyzny. „Nova Lisboa” pochodzi z płyty „Mundu Nobu” – świetnej, by zbudować wieczorem klimat do letniej nasiadówki z dużą ilością wina.

Ibeyi – Deathless

Dwie wychowane w Paryżu kubańskie bliźniaczki czarują głosami – potężnymi, kobiecymi, wręcz mistycznymi. W „Deathless” dodatkowo wspiera je Kamasi Washington.

Mahalia – Grateful

Jeśli o szczerości mowa, trudno przebić tę 22-letnią brytyjkę, u której co w sercu to od razu na tracku. Słuchając „Grateful” wiesz, że to piosenka naprawdę napisana dla kogoś.

Ady Suleiman – Need Somebody to Love

Wpadł mi w ucho przypadkiem, ale został, bo świetnie łączy hip-hopową rytmikę ze współczesnym angielskim soulem. Zdobył sobie we mnie wiernego fana po koncercie, który miałem okazję zobaczyć – takiego szczerego, bezpośredniego kontaktu z publicznością nie widziałem i nie poczułem nigdy wcześniej. To dobry chłopak, dajcie mu szansę.

¿Téo? – Belong in the Sun

¿Téo? to zagadka. Facet, o którym wcale niełatwo znaleźć dużo konkretnych informacji. Wiadomo, że jest jednym z ziomków Jadena Smitha, a to gwarancja sporej kreatywności. Świetny głos, synkopowane rytmy i odpowiednio dozowana szczypta bossa novy.

Lido Pimienta – Nada

Mam słabość do brzmiena hiszpańskiego, podoba mi się jego plastyczność, zjadanie końcówek, łaczenie wyrazów, zapewne sprzyjające autorom tekstów posługujących się tym językiem. Lubię też, że piosenki śpiewane w iberyjskim mają w sobie temperaturę, porywają.

ROSALÍA – A Palé

Zawsze chciałem polubić flamenco, ale to jednak muzyka dawna, więc niełatwa do słuchania w XXI wieku. Rosalia potrafi przełożyć ją na współczesny język, jednocześnie flirtując z urbano czy wprost – z popem. Robi to z odwagą, nowocześnie z wielką muzyczną dojrzałością, na co „A Pale” jest najlepszym dowodem. Dziewczynę tę polecam w całości, i w każdym wydaniu – także w tym najbardziej klasycznym jak TUTAJ.

Mala Rodriguez feat. Big Freedia, Guaynaa – Dame Bien

Malę pamiętam sprzed lat, kiedy dwie dekady demu rozkręcała hiszpański hip-hop swoją klasyczną płytą „Lujo Iberico”. Dziś tamtą Malę znajduję w takich składach jak Santa Salut albo Las Ninyas del Corro. A ta obecna? Szczerze mówiąc zaskoczyło mnie, że jeszcze nagrywa, a jeszcze bardziej, że tworzy takie naładowane seksem, twerkujące bangery. I to w takim towarzystwie!

LION BABE – Hot in Herre

Oto mój „guilty pleasure” ostatnich miesięcy – cover „Hot in Herre” w chillowym wykonaniu duetu LION BABE. Ale broń Boże nie zatrzymujcie się tutaj: cała twórczość tej dwójki buja.

Mura Masa, Georgia – Live Like We’re Dancing

Wiara w to, że życie każdego dnia może i powinno być wspaniałą przygodą jest pewnie naiwna, ale mi to ani trochę nie przeszkadza. Dlatego z nieznudzalną przyjemnością wracam do utworu, który tę filozofię zamienia w pełen energii hymn.


Tak jak wspominałem we wstępie, poniżej znajdziecie linki do albumów Tymona dostępnych na Spotify:

Na Spotify (i w poniższym playerze) znajdziecie też pełną playlistę złożoną z utworów wybranych przez Tymona.

Chcesz więcej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *